Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka
CAO Grupa i inne rasy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Znane i sławne Azjaty - prawda, mity, historie z życia...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna -> Hodowla i szczenięta
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
karanuker
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1579
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rivignano (Udine) Italia

PostWysłany: Sob 15:24, 01 Gru 2007    Temat postu:

Ja nie przeczę, że po polsku termin ten to "długość skośna tułowia", dziękuję za dobre rady, skorzystam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:09, 09 Gru 2007    Temat postu: Re: Znane i sławne Azjaty - prawda, mity, historie z życia..

Justyna napisał:

Fragment artykułu - CZARNY EKEMEN
[link widoczny dla zalogowanych]

Postaram się krótko opisać historię jego pochodzenia i parę fragmentów z życia tego nadzwyczajnego psa.
Rodzina czabanów z wiekowymi tradycjami, Mieriedowych w m.Kaahka posiadała trzy psy: Białego Ekemena, Czarnego Ekemena i syna Czarnego Ekemena - Sardara.
Wielu czabanów hodowało psy biorąc pod uwagę jego zewnętrzne podobieństwo z określonym przodkiem. Tak tez było i z Czarnym Ekemenem.
Razem ze stadem owiec przyszła i została suka w czarne cętki, posiadająca bardzo waleczny charakter.
Po jakimś czasie urodziła ona trzy szczenięta. Jednego z nich, identycznego z umaszczenia jak matka, pozostawiono czabanom Mieriedowym. Szczenię wyrosło na waleczne i samodzielne.
Ze słów czabanów Mieriedowych, Czarny Ekemen tylko raz walczył z wilkami. Szczegółów jednak nikt nie widział, było bardzo ciemno, a zbita otara owiec utrudniała podejście do miejsca gdzie psy walczyły z wilkami.
Wspominają także, że Czarny Ekemen długo po tej walce nie mógł wstawać. Po definitywnej poprawie zdrowia Czarny Ekemen kontynuował swą pracę przy stadzie owiec. Do momentu, kiedy pojawił się przyjaciel Mieriedowych Kuman, który zaczął zabierać Czarnego i Białego Ekemena na świąteczne walki przeprowadzane w Aszchabadzie.

Czarny Ekemen posiadał ogromną wewnętrzną energię i waleczny charakter, co pozwalało mu przystępować do walki kilkakrotnie, raz za razem. I Czarny Ekemen nie zawodził pokładanych w nim nadziei, zawsze szedł do walki i uderzał przeciwnika piersią pierwszy. Dodać jeszcze można, że Czarny Ekemen posiadał bardzo niski prób wrażliwości na ból.

Wielu Turkmenów, którzy widzieli Czarnego Ekemena, pamiętają tak zwaną walkę „trzy - zębnego z trzech - łapym”.
Przeciwnik chwycił go za łapę, praktycznie uniemożliwiając ruchy Czarnego Ekemena. Nic nie zwiastowało zwycięstwa, ale Czarny Ekemen zdziwił wszystkich. Chwycił się za swoją własną łapę i potężnym szarpnięciem uwolnił się od chwytu przeciwnika, wyrwawszy tym ruchem przeciwnikowi kieł.

Po tej walce Czarny Ekemen zdobył wielką popularność i sławę. Przechodził z „rąk do rąk”. Oddawano go i sprzedawano, wymieniano i zwracano, ale nie spełniał życzeń swoich właścicieli. Nie posiadał specyficznej maniery walki. No i długiego chwytu także nie miał. Ale jak i wcześniej był waleczny i wytrwały.
Wreszcie wróciwszy do swojego dawnego gospodarza, ale już starszego z braci Mieriedowów, Amana, zaczął być wykorzystywany jako reproduktor. Ale i tu nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Będąc samemu wyjątkowym psem nie odtwarzał swoich cech w dzieciach.


Z tego artykułu jasno wynika że Czabani cenili swoje psy za odwagę i samodzielność w walce z drapieżnikami a nie z człowiekiem ....gdyż za wroga uwazano nie człowieka a drapieżniki zagrażajace stadu - autor pisze jednoczesnie że pies przechodził z rąk do rąk - czyli nieprawdą jest że Azjata to pies nie dający poprowadzić sie obcemu czlowiekowi ....? . poza tym według autora artykułu Czarny Ekemen jako reproduktor nie przekazywal dobrze swoich cech charakteru ani eksterieru .....a mimo to urosła o nim legenda - jako o psie odważnym w walkach ....
Przypuszczam że gdyby Czarny Ekemen urodził sie w naszych czasach , to jego charakter - byłby tępiony - a jako reproduktor też by zostal skreślony -
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:02, 09 Gru 2007    Temat postu: Re: Znane i sławne Azjaty - prawda, mity, historie z życia..

MOGUL napisał:

Z tego artykułu jasno wynika że Czabani cenili swoje psy za odwagę i samodzielność w walce z drapieżnikami a nie z człowiekiem ....gdyż za wroga uwazano nie człowieka a drapieżniki zagrażajace stadu -


My również cenimy nasze psy za samodzielność i odwagę w walce z potencjalnymi wrogami, kimkolwiek by nie byli.
Mogul, a jak myślisz czy Czaban nie oczekiwał by obrony od swojego psa gdyby to on został napadnięty w swojej jurcie przez jakiegoś włóczęgę? Czy miałby szacunek i zaufanie do psa nie reagującego na zagrożenie ze strony człowieka ?? Rolling Eyes Chyba, że w tamtejszych realiach takie zagrożenia nie występują Rolling Eyes , ale skąd w takim razie psy "dworowe" , strzegocę domostw? Chyba strzegły nie tylko przed drapieżnikami ?

MOGUL napisał:


....autor pisze jednoczesnie że pies przechodził z rąk do rąk - czyli nieprawdą jest że Azjata to pies nie dający poprowadzić sie obcemu czlowiekowi ....? .




Ale pisze również, że nie spełniał oczekiwań swoich nowych właścicieli. Nadal był waleczny i wytrwały, bo taki Azjata jest,ale może brakowało mu "serca" do walki, może zabrakło mu tej więzi ze "swoimi", dla której można góry przenosić.


Uważam, że Azjata to pies, który dla swojej rodziny zrobi wszystko. Jest ona motorem jego działań. Więc może gdy zabraknie tego "swojego" człowieka, to i chęci są mniejsze....?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:23, 10 Gru 2007    Temat postu:

Wyjątkowość turkmeńskich Ałabajów - polega przecież na ich wielowiekowym ukształtowaniu i wykorzystywaniu pod kątem walki z drapieżnikami - świadczy o tym nie tylko ich budowa anatomiczna , ale i nieustraszony charakter i tylko pod tym kątem były one oceniane przez czabanow - stąd różnorakie legendy o najwartościowych psach wyróżniających się w walkach z zagrażającvymi stadu i domostwom dzikimi zwierzętami
Jednocześnie , i co powinno być zastanawiające , nie ma żadnej legendy opiewającej walki czy chociażby obronę mienia przed działaniem ludzkim ? . Wprost przeciwnie , można natomiast znależć artykuły o eliminowaniu psów agresywnych do człowieka . .. , również w opisach zachowania wszystkich dziesięciu wyodrębnionych przez Denis / /Vlasenko / , TYPÓW owczarkow środkowoazjatyckich , tylko wśród dwóch czy trzech typów , osobniki agresywne określa się jako możliwe wyjątki (!)
Równiez przechodzenie "z rąk do rąk " opisywane w znanych nam legendach / Erbet , -Czarny Ekemen , Akgush , Ezon / świadczą o ich dobrej adaptacji z obcymi dla nich osobami ....
Opisy wojowników "wołkodawów " , nie agresywnych do człowieka , aborygennych psow można mnożyć --- opisuje je T. Ivanowa / legenda o Czambarze z Uzbekistanu - http://www.ysolom.fora.pl/posting.php?mode=editpost&p=324 / jak również -powstające w Rosji hodowle "czystej krwi " turkmeńskich ałabajów /wołkodawów /Justyna - http://www.ysolom.fora.pl/hodowla-i-szczenieta,10/hodowla-a-czystosc-rasy,120-510.html#25944 / ......
W końcu bezowocne poszukiwania psów agresywnych do człowieka w " naszych " czasach oraz praktykowane szkolenia - " na człowieka " świadczą o nietypowości - takich zachowań u "surowych " CAO...- suma sumarum zastosowanie ich , jako psów obronnych jest wynikiem zmiany sposobu użytkowania i poszukiwaniem dla nich w związku z tym "nowej profesji ", opisywanej zresztą przez samą Pania Myczko
Pisze ona że jeżeli nie "rozmyjemy " zakodowanej w genach agresji do obcych psów to nie uzyskamy typowo obronnego psa... czyli z jednaj strony przytaczamy "legendy " i szczycimy się obecnością aborygennej krwi a z drugiej jest nam ona zupełnie nie potrzebna i dyskriminowana ...


Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Pon 15:04, 10 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zakirchan - usunięty
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 2056
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 14:33, 10 Gru 2007    Temat postu: Re: Znane i sławne Azjaty - prawda, mity, historie z życia..

basia napisał:
MOGUL napisał:

Z tego artykułu jasno wynika że Czabani cenili swoje psy za odwagę i samodzielność w walce z drapieżnikami a nie z człowiekiem ....gdyż za wroga uwazano nie człowieka a drapieżniki zagrażajace stadu -


My również cenimy nasze psy za samodzielność i odwagę w walce z potencjalnymi wrogami, kimkolwiek by nie byli.
Mogul, a jak myślisz czy Czaban nie oczekiwał by obrony od swojego psa gdyby to on został napadnięty w swojej jurcie przez jakiegoś włóczęgę? Czy miałby szacunek i zaufanie do psa nie reagującego na zagrożenie ze strony człowieka ?? Rolling Eyes Chyba, że w tamtejszych realiach takie zagrożenia nie występują Rolling Eyes , ale skąd w takim razie psy "dworowe" , strzegocę domostw? Chyba strzegły nie tylko przed drapieżnikami ?



Basiu, w dwóch innych artykułach które tłumaczyła Justyna mamy takie oto stwierdzenia.
Justyna napisał:


Jego cechą charakterystyczną było to, że bardzo tolerancyjnie odnosił się do ludzi wtedy gdy odpoczywał w domu, natomiast był niezwykle agresywny w stosunku do obcych gdy znajdował się przy pracy, przy stadzie owiec.
Najbardziej kochał on swoją pracę przy otarze, z której wspaniale się wywiązywał.

[/i]
Biały Ekemen zastawił po sobie wielu bardzo dorodnych potomków, cechujących się nieustępliwością i agresywnością w stosunku do człowieka, będących najczęściej jasnego umaszczenia.



Justyna napisał:


RUDY EKEMEN

Przejawia agresję do obcych ludzi, co było widać w filmie „Охламон” gdzie ten Azjata napada na biegnącego jeńca wojennego.

-------------------------------------------------


Coś mi się wydaje, że z powyższych cytatów jasno wynika, że te psy przejawiały agresję w stosunku do obcych ludzi Rolling Eyes i aniołkami do dogoterapii to raczej nie były. Warto zwrócić uwagę, że wiele aborygenów przywiezionych z azji przez Rosjan, kończyło szkolenie z zakresu obrony Karulnaja Służba 1 lub 2. Podam przykład mnie najbliższy dziadek Hakima - Karagiez - [link widoczny dla zalogowanych] , który miał ukończone szkolenie KS 1
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:14, 10 Gru 2007    Temat postu:

Jest również zamieszczony na forum w tłumaczeniu Justyny wywiad z Latifi Alihon Otahonowicz miłośnikiem cao , człowiekiem, który wyrósł wśród tych psów. www.ysolom.fora.pl/czytelnia,25/wywiad-latifi-alihon-otahonowicz-porownaie-zachowan-cao,474.html?sid=90a2eabc5316c8ba1debb47a9360ca9a#17238

Fragmenty dotyczące zachowania pies- obcy człowiek:


"NATALIA KARASOWA: PROBLEM WARTOŚCI UŻYTKOWYCH. MÓWILIŚCIE, ŻE PIES ZATRZYMUJE CZŁOWIEKA, ALE GO NIE ATAKUJE. CZY PRZY JAKIŚ AGRESYWNYCH ZACHOWANIACH OBCEGO JEST DOPUSZCZALNY ATAK NA CZŁOWIEKA?

ALIHON OTAHONOWICZ: Powinienem powiedzieć, że przez wszystkie wieki, jak długo istnieje koczownicza hodowla bydła, układ pasterz – pies – obcy (przez obcego rozumie się człowieka, który rozumie nasze tradycje i obyczaje) jest szczególny. U nas nie ma nikogo, kto podchodzi do stada owiec i przejawia zachowania agresywne, nie widziałem tego. U nas ludzie odnoszą się do psa z szacunkiem, czyli do psa ostrzegającego „to moje terytorium!”. Nikt nie zachowa się agresywnie w obecności takiego psa. Nikt nie zechce wyrządzić szkody gospodarzowi albo jego majątkowi, kiedy u jego boku jest pies.
Podszedłszy do stada owiec, obcy będzie czekać za wyznaczoną przez psy granicą. Jeśli psy wypasające owce zobaczą idącego człowieka zaczynają szczekać. Pasterz na nie krzyczy, one przestają i odchodzą. Stado porusza się swobodnie, psy mogą mu towarzyszyć lub obserwować z wygodnej dla nich pozycji… bez agresji. Przeżyliśmy z jednym ze stad tydzień, kiedy odchodziliśmy jeden z psów nas odprowadził. Jechaliśmy na koniach obok zapewnie z dziesięciu stad owiec.
Reakcja była zawsze taka sama: psy podbiegały, szczekały, a widząc że tylko przejeżdżamy obok odchodziły.
W czasie przeganiania z miejsca na miejsce, stado może iść po drodze i zdarzają się przypadki, że psy rzucają się na samochody, które dostały się na ich terytorium. Ale to przeważnie psy z kiszłaków, które na dany sezon zabrano ze stadem. One są aktywniejsze w obronie.
Kiedy stado owiec idzie przez kiszłak psy nie napadają na mieszkańców, nawet ich nie obszczekują. Po prostu ich terytorium się przemieszcza i one przemieszczają się razem z nim. Przechodzą przez kiszłak i odchodzą dalej.

NATALIA KARASOWA: PODWÓRKOWE PSY. CZY DLA NICH JEST DOPUSZCZALNE ATAKOWANIE OBCEGO, KTÓRY WDARŁ SIĘ NA TERYTORIUM?

ALIHON OTAHONOWICZ: Złodzieja – tak. U nas ludzie odnoszą się do psa z szacunkiem. Zaatakował mnie pies samiec na styku dwóch podwórzy. Wystarczyło, że wyszedłem poza granicę „jego” terytorium – on wrócił z powrotem. Nocą u nas, nie uprzedziwszy zawczasu nikt nie wejdzie na cudze terytorium. Psy się bardzo uaktywniają.


NATALIA KARASOWA: LUDZIE JEDNAK BYWAJĄ ROŻNI I NIE WSZYSCY SĄ PRZEDSTAWICIELAMI WASZEGO NARODU. NIE MAJA NIC PRZECIWKO ŻEBY WEJŚĆ, UKRAŚĆ, DZIAŁAĆ NA SZKODĘ WŁAŚCICELA, DOMU, STADA OWIEC…

ALIHON OTAHONOWICZ: Złodzieje są oczywiście wszędzie, ale rzeczywiście nie słyszałem, żeby ktoś polazł tam gdzie jest pies. Nie znam przypadku żeby podwórze, stado owiec, gdzie pies swobodnie ochraniał były okradzione. Prawdą, pies przywiązany na łańcuchu też stara się uwolnić i chronić dobro gospodarza. Inaczej w mieście, tu jest dużo sposobów by zneutralizować psa. Kiedy podczas wojny wszyscy mieli broń, a nasz pies samiec nie wpuszczał uzbrojonych ludzi na nasze podwórko, rzucał się, to go po prostu zastrzelili.

NATALIA KARASOWA: JAK W ROSJI PRZEDSTAWIA SIĘ PROBLEM WARTOŚCI UŻYTKOWYCH (PIES OCHRONIARZ TERYTORIUM), CZY JEST ROŻNICA Z TYM CO JEST U WAS? CZY UWARUNKOWANA JEST ‘PSYCHOLOGIĄ” TEGO, KTÓRY ZNAJDUJE SIĘ PO DRUGIEJ STRONIE PŁOTU, CZY „PSYCHOLOGIĄ” PSA?

ALIHON OTAHONOWICZ: Oczywiście tego, który jest po drugiej stronie płotu. Jest jasne, że jeśli jest pies, to ma on żeby i będzie bronić dobra swojego gospodarza. Podwórze z psem – jest podwórzem z psem. U nas psy są bardziej szanowane, bardziej się ich obawiają. Ponieważ (nie wiem jak wcześniej) teraz w Rosji, o ile słyszałem, u służbowych ras są problemy z cechami użytkowymi – to po prostu loteria – wpuści pies – nie wpuści, będzie chronić, albo i nie będzie.. A u nas wiedza, że będzie i oczywiście ryzykować nikt nie chce…
"



Może odpowiedzią na brak legend i mnogich informacji o działaniach obronnych Azjatów przeciwko obcemu człowiekowi jest właśnie całkowicie odmienne podejście tamtejszych ludzi do psa. Szacunek i świadomość jego działań i potencjału nie pozwala rozsądnie myślącemu człowiekowi naruszyć dóbr gospodarza, bo efekt jest oczywisty - atak i obrona.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:25, 10 Gru 2007    Temat postu:

Na podstawie badań owczarków środkowo-azjatyckich przeprowadzonych ok. r. 1990 przez grupę DENIS /Vlasenko /
http://www.ysolom.fora.pl/hodowla-i-szczenieta,10/owczarek-srodkowoazjatycki-czy-to-jedna-rasa-czy-grupa-ras,222-195.html
" agresywne lub zle " zachowania zaobserwowano w trzech z 10 - ciu wyodrębnionych grup , a mianowicie :
Grupa I-sza- rasa: Pamirski Dog pasterski
Grupa II-ga , rasa : Pies czabański Grupy tybetańskiej
Grupa III-cia , rasa : Owczarek turkmenski

Natomiast dużą dozę agresji do człowieka wykazywały spokrewnione z owczarkiem środkowo-azjatyckim , Owczarki Kaukaskie -
duzo częsciej niż CAO, uzywane do ochrony ławrow i innych w czasach stalinowskich ....
Polecam opis rasy / pochodzenie i charakter / na stronie : [link widoczny dla zalogowanych]
nowo zarejestrowanego użytkownika , Hodowli "PERŁA KAUKAZU "

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Pon 19:35, 10 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:33, 10 Gru 2007    Temat postu:

basia napisał:

Może odpowiedzią na brak legend i mnogich informacji o działaniach obronnych Azjatów przeciwko obcemu człowiekowi jest właśnie całkowicie odmienne podejście tamtejszych ludzi do psa. Szacunek i świadomość jego działań i potencjału nie pozwala rozsądnie myślącemu człowiekowi naruszyć dóbr gospodarza, bo efekt jest oczywisty - atak i obrona.


Oczywiście że tak , masz rację - tylko że u nas "sprawdzanie "psa to albo bicie prętami w kojec, albo bicie psa kijem , albo jeszcze gorzej ....
od CAO oczekuje się bezpardonowego gryzienia ... nawet jak czlowiek stoi spokojnie obok właściciela ...chociaż na jego terenie ....a nie docenia sie odwagi w walce z " drapieżnikami " co było odwieczną istotą CAO ... moim celem było zwrócenie uwagi na Czarnego Ekemena - jako obiektu godnego / według Czabanów / legendy - natomiast o psach odstraszających intruza legend nie tworzono ...., to była ich drugorzedna rola, tam gdzie nie było drapiezników nie trzymano azjatów , pies nie walczył "sam na sam " z człowiekiem , nie stawał się bohaterem jak zagryzl czlowieka ..... a wilka tak .......
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:03, 10 Gru 2007    Temat postu:

MOGUL napisał:
...... tylko że u nas "sprawdzanie "psa to albo bicie prętami w kojec, albo bicie psa kijem , albo jeszcze gorzej ....
od CAO oczekuje się bezpardonowego gryzienia ... nawet jak czlowiek stoi spokojnie obok właściciela ...chociaż na jego terenie ....a nie docenia sie odwagi w walce z " drapieżnikami " co było odwieczną istotą CAO ... moim celem było zwrócenie uwagi na Czarnego Ekemena - jako obiektu godnego / według Czabanów / legendy - natomiast o psach odstraszających intruza legend nie tworzono ...., to była ich drugorzedna rola, tam gdzie nie było drapiezników nie trzymano azjatów , pies nie walczył "sam na sam " z człowiekiem , nie stawał się bohaterem jak zagryzl czlowieka ..... a wilka tak .......



Chyba nikt nie gloryfikuje niepotrzebnej agresji Azjaty wobec człowieka, wręcz przeciwnie, opisujemy i cieszmy się gdy pies potrafi realnie ocenić zagrożenie zachowując przy tym czujność i gotowość do działania, do skutecznej ochrony terytorium i mienia,także przed drugim człowiekiem. Może taka ochrona nie przysporzyła im legend, bo mniej spektakularna niż walki z drapieżnikami, ale zapewniła szacunek na równi z tym zdobytym w walkach z wilkami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:31, 11 Gru 2007    Temat postu:

MOGUL napisał:


Natomiast dużą dozę agresji do człowieka wykazywały spokrewnione z owczarkiem środkowo-azjatyckim , Owczarki Kaukaskie -
duzo częsciej niż CAO, uzywane do ochrony ławrow i innych w czasach stalinowskich ....


Obrona w wykonaniu owczarka kaukaskiego i środkowo azjatyckiego. Proszę zauważyć, że jest to obrona swojego pana, terenu lub mienia .

http://www.youtube.com/watch?v=ahwFujle7CE&NR=1
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yvy
Zaufany Użytkownik
Zaufany Użytkownik



Dołączył: 01 Wrz 2006
Posty: 527
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob 21:44, 22 Gru 2007    Temat postu:

Pozwolę sobie wrócić do przytoczonej przez Mogul legendy o Czarnym Ekemenie ...

W pierwszej chwili, gdy przeczytałam ten tekst, nie miałam żadnych przemyśleń, nie zdziwiłam się zachowaniem Ekemena, nie poczułam się zawstydzona tym, że nie chciał walczyć .... przyjęłam go takim, jakim był i nic ponad to.
Jedyna refleksja jaka mi przyszła wtedy do głowy to to, że Ekemen urodził się w złych czasach dla siebie, za późno ...

Później, pod wpływem dalszej dyskusji o agresji, bądź jej braku, Azjaty wobec człowieka, zaczęłam myśleć.
Wyobrażam sobie, że warunki w jakich żyli Czabani, przemierzając ze stadem i psami wiele kilometrów, nie powodowały konfliktów na linii pies - człowiek.
Człowiek nie był zagrożeniem dla psa i jego stada, na stepie człowiek nie jest człowiekowi wilkiem, nieznajomy zbliżający się do jurty Czabana nie jest wrogiem, a raczej szuka pomocy ... dlaczego psy miałyby go zaatakować ?

Co innego zwierzęta, te są albo wrogiem (wilki), albo jedzeniem, w obu przypadkach atak jest oczywisty.

Ludzie wykorzystując tę naturalną tendencję Azjatów do agresji zmuszają je do walk z innymi psami.
I tak pewnie stało się z Ekemenem, ktoś usłyszał, że jest to odważny, waleczny pies i postanowił zarobić na nim.

Cytat:
Czarny Ekemen posiadał ogromną wewnętrzną energię i waleczny charakter, co pozwalało mu przystępować do walki kilkakrotnie, raz za razem. I Czarny Ekemen nie zawodził pokładanych w nim nadziei, zawsze szedł do walki i uderzał przeciwnika piersią pierwszy.

Może dziwnym wydawać się, że później :

Cytat:
Po tej walce Czarny Ekemen zdobył wielką popularność i sławę. Przechodził z „rąk do rąk”. Oddawano go i sprzedawano, wymieniano i zwracano, ale nie spełniał życzeń swoich właścicieli. Nie posiadał specyficznej maniery walki.


... a może wcale nie jest to dziwne ?

Może Ekemen "wymyślił" sobie, że takie walki o nic są bez sensu ? Nie ma stada, nie ma kogo bronić, dlaczego miałby walczyć z psem, który nic mu nie zrobił i który nic nie może mu zrobić, bo przecież Ekemen nie miał już dla kogo walczyć.
Może Czarny Ekemen po prostu stracił swój cel w życiu ....

I w tym momencie taki "wywrotowy" wniosek mi przyszedł do głowy :
.... być może ... paradoksalnie .... Czarny Ekemen stał się legendą dlatego, że odmówił walk ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:49, 23 Gru 2007    Temat postu:

Yvy napisał:
Pozwolę sobie wrócić do przytoczonej przez Mogul legendy o Czarnym Ekemenie ...
.... pod wpływem dalszej dyskusji o agresji, bądź jej braku, Azjaty wobec człowieka, zaczęłam myśleć.
Człowiek nie był zagrożeniem dla psa i jego stada, na stepie człowiek nie jest człowiekowi wilkiem, nieznajomy zbliżający się do jurty Czabana nie jest wrogiem, a raczej szuka pomocy ... dlaczego psy miałyby go zaatakować ?
Co innego zwierzęta, te są albo wrogiem (wilki), albo jedzeniem, w obu przypadkach atak jest oczywisty.


Tak Yvy , oczywiście człowiek na stepach nie był celem pracy Cao , tylko walka zdrapieznikami - dlatego wymagając od CAO ataków na człowieka , eliminując jednocześnie nieporządaną w naszych czasach agresję do obcych zwierząt niszczy się zakodowaną w genach najbardziej charakterystyczną cechę - Ałabajów - istotę ich zatrudniania przy stadach ... to co jest wlaśnie unikalne w tych psach - to co ich odrożnia od innych ras....
Cytat:

Ludzie wykorzystując tę naturalną tendencję Azjatów do agresji zmuszają je do walk z innymi psami.
I tak pewnie stało się z Ekemenem, ktoś usłyszał, że jest to odważny, waleczny pies i postanowił zarobić na nim.

Cytat:

Cytat:
Czarny Ekemen posiadał ogromną wewnętrzną energię i waleczny charakter, co pozwalało mu przystępować do walki kilkakrotnie, raz za razem. I Czarny Ekemen nie zawodził pokładanych w nim nadziei, zawsze szedł do walki i uderzał przeciwnika piersią pierwszy.


Może dziwnym wydawać się, że później :
Cytat:
Po tej walce Czarny Ekemen zdobył wielką popularność i sławę. Przechodził z „rąk do rąk”. Oddawano go i sprzedawano, wymieniano i zwracano, ale nie spełniał życzeń swoich właścicieli. Nie posiadał specyficznej maniery walki.


... a może wcale nie jest to dziwne ?
Może Ekemen "wymyślił" sobie, że takie walki o nic są bez sensu ? Nie ma stada, nie ma kogo bronić, dlaczego miałby walczyć z psem, który nic mu nie zrobił i który nic nie może mu zrobić, bo przecież Ekemen nie miał już dla kogo walczyć.
Może Czarny Ekemen po prostu stracił swój cel w życiu ....

Yvy, Chyba tu leży istota zachowania Ekemena .... że stracił cel w zyciu - bo trzeba pamiętać , że sławę zdobył jeszcze w czasach jak pracowal przy stadzie u swojego pierwszego właściciela i wtedy właśnie będąc sporadycznie zabierany na walki przez przyjaciela domu , zaimponował inteligencją , odwaga i odpornością na ból .... jednak w turniejowych walkach , inteligencja i odwaga nie wystarczała - wymagano " profesjonalizmu " czyli specyficznej maniery walki , no i długiego chwytu -----
Justyna napisał:

Fragment artykułu - CZARNY EKEMEN
[link widoczny dla zalogowanych]

Po definitywnej poprawie zdrowia Czarny Ekemen kontynuował swą pracę przy stadzie owiec. Do momentu, kiedy pojawił się przyjaciel Mieriedowych Kuman, który zaczął zabierać Czarnego i Białego Ekemena na świąteczne walki przeprowadzane w Aszchabadzie.

Wielu Turkmenów, którzy widzieli Czarnego Ekemena, pamiętają tak zwaną walkę „trzy - zębnego z trzech - łapym”.
Przeciwnik chwycił go za łapę, praktycznie uniemożliwiając ruchy Czarnego Ekemena. Nic nie zwiastowało zwycięstwa, ale Czarny Ekemen zdziwił wszystkich. Chwycił się za swoją własną łapę i potężnym szarpnięciem uwolnił się od chwytu przeciwnika, wyrwawszy tym ruchem przeciwnikowi kieł.
Po tej walce Czarny Ekemen zdobył wielką popularność i sławę. Przechodził z „rąk do rąk”. Oddawano go i sprzedawano, wymieniano i zwracano, ale nie spełniał życzeń swoich właścicieli.


Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Nie 13:42, 23 Gru 2007, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Justyna
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 3365
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:59, 11 Mar 2008    Temat postu:

Dawno temu wspomniane było w tym temacie o Akgush’u.

http://www.ysolom.fora.pl/hodowla-i-szczenieta,10/znane-i-slawne-azjaty-prawda-mity-historie-z-zycia,137-60.html

Justyna napisał:
Pamiętacie może ten artykuł?

[link widoczny dla zalogowanych]

Alichon Latifi „Pytania o psy”

Fragment (całość na linku powyżej)

„Gdzieś w połowie lat 80-tych zeszłego wieku walki z udziałem Azjatów stały się popularniejsze, czemu sprzyjało rozpowszechnianie się rasy jak i legendarny pies Akgush, który stał się bardzo znanym w ZSSR i rozsławiał turkmeńskie psy w całym świecie. Trzeba pamiętać, że sława ta została zdobyta w walce, „na placu boju”.

Od mojej przyjaciółki dostałam starą, pożółkłą już gazetę z przed piętnastu lat (1990).
Przyniosła mi ją ponieważ jest tu artykuł „Rośnij Ałabaju!”A.Frolowa.
Tytuł odnosi się do syna Akgusha – Burguta.
W artykule zamieszczone są „wymiary” Akgusha. Może Was to zainteresuje. Jeśli dane są prawdziwe to niezły był z niego „klocek” Wink – ponad 80 kilogramów.

Fragment:

„ W rejonie nazywanym Hitrowka mieszka właściciel przepięknego moim zdaniem psa A.Nurakdiew. Jego pies o imieniu Akgush (Акуш), co po pierwsze oznacza „Biały Ptak”, ma mówiąc językiem liczb następujące charakterystyki:
ciężar – ponad 80 kilogramów,
wysokość w kłębie 74 cm,
pierś/klatka piersiowa – 98 cm.
Przez ostatnie trzy lata on wygrał wszystkie pojedynki, który odbyły się w Ashabadzie.”


Dołożę trochę informacji i zdjęć tego sławnego Azjaty. Wink Very Happy
Tradycyjnie proszę o wyrozumiałość względem mojego amatorskiego tłumaczenia Embarassed


AKGUSH

AKGUSH jest słanym psem, znanym nie tylko dzięki zwycięstwom w turniejach, ale także zwycięstwom w wystawowych ringach, szczególnie w Doniecku. O nim powstał film "Охламон" .
(Fragment filmu Охламон: Legendary Alabai Akgush - [link widoczny dla zalogowanych] )
W nim sfilmowano także inne sławne psy turkmeńskie: jego córkę Akbaj (wł. F. Bołkunowa), syna Burguta (wł. A. Nurjagdyjew), odgrywali oni młodego Akgusha; Babura (wł. Do. Kiarizow) i Bowsiera (wł. Kiarizow).
[link widoczny dla zalogowanych]
Akgush urodził się w 1985 roku w miejscowości Czaczje jako potomek białego z czarnymi łatami Czakana (wł.Kurbanow) i Gojunczy (wł.Mohammed). Imię jego ojca Czakana jest nieznane, wiadomo tylko, że przyszedł ze stadem owiec z okręgu Tedżjenskiego.

Jakiś czas Akgush żył w Czaczje, potem został przewieziony do Kaachku, a stamtąd do Ashabadu. Tam będąc w wieku dwóch i pół lat trafił w ręce A.Nurjagdjewa. To on nadał mu imię Akgush, wcześniej od urodzenia pies zwany był Akbayem.
Uczestniczył w wielu walkach, był trzykrotnym mistrzem Turkmenii. W czasie swojej turniejowej kariery nie przegrał ani jednej walki.

Akgush był średniego wzrostu, około 74-75 cm w kłębie, potężny, białego umaszczenia. Miał bardzo „rasową”, mocną, dużą, umięśniona głowę, z łagodnym, płynnym przejściem od czoła do kufy, z lekko zaznaczonymi łukami brwiowymi. Miał dość krótką kufę, dobrze wypełnioną, prawie niezwężającą się w kierunku trufli nosa (39 cm pod oczyma, 36 cm koło nosa). Miał nisko, charakterystycznie zawieszoną, krótką szyję. Miał pięknie zbudowane, umięśnione tułowie, co lekko psuł dość wiązki zad, a co za tym idzie podstawione tylne kończyny. Obwód przedniej łapy wynosił 15 cm.
[link widoczny dla zalogowanych]
Akgush był psem „myślącym”, wirtuozem walki, dzięki czemu potrafił zwyciężać nawet większych, cięższych przeciwników. Był wytrzymały i silny, na początku starcia nie był zbyt aktywny, czekał na zmęczenie przeciwnika i przeprowadzał swój kontratak.
Przy tym wszystkim był zupełnie nie agresywny w stosunku do małych psów, można by nawet powiedzieć, ze odnosił się do nich z pewnym obrzydzeniem.


Zdjęcia Akgusha:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna -> Hodowla i szczenięta Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Strona 7 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin