Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka
CAO Grupa i inne rasy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Użytkowość azjatów
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 46, 47, 48  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna -> CAO - tematy ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
waldus
Zaufany Użytkownik
Zaufany Użytkownik



Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Śro 22:38, 10 Maj 2006    Temat postu:

Wracając jeszcze do psa w kojcu.... a moze jego zachowanie było spowodowane tym, ze będąc za kratami nie mógł panować nad sytuacja i w razie zagrozenia byłby bezradny.......? Po wypuszczeniu stał sie spokojniejszy, ponieważ byliście w jego zasięgu.....?
Może to nie tyczyć sie tego psa, ale zastanawiam sie, czy jest możliwe...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
waldek
Forumowy znawca
Forumowy znawca



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:47, 10 Maj 2006    Temat postu:

Waldus -pies strozujacy ma pilnowac swoj teren niezaleznie od wszystkiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:04, 11 Maj 2006    Temat postu: Re: cao

gregory napisał:
Pisaliscie o oznakach ogonek wprawo w lewo do gory Nikt nie wspomial o oczach cao ojego wzroku wlepionego wmoje oczy taki pies nieryczy tylko czeka aby Cie dopasc


Gregorio, bardzo ważne z tymi oczami wlepionymi w oczy wroga , nie ryczy tylko czeka........ tak jest , nawet taką historię ze swoim psem opisał łabuński . zaraz wlepię>.
z tematu, "Anegdoty Stare i Nowe "

Mój najukochańszy Basmacz 2 / ze wspomnień A. Łabuńskiego

Na fermie nr.1 Sowchozu Talimardżan , u starszego czabana Mutzajewa Dżury, nabyłem 3.5 miesięcznego szczeniaka , czarnego płaszczowego pieska. Bardzo dobrego , o doskonałym kośćcu , zębach i charakterze. Nazwano go Basmacz.
Był to mój najukochańszy pies w ciągu 30 lat mojej hodowli psów. Urósł on w rok do 72 cm
/wzrost zakończył się po 10 m-cach / Obwód piersi –94 cm. Śródręcze- 15.5 cm.
Nie kwadratowy, o zaznaczonych kątach stawów skokowych i wspaniałym ruchu.
Zęby bardzo duże, barwy kości słoniowej , zgryz wzorowy.
O charakterze trzeba powiedzie oddzielnie.
Mnie słuchał niezawodnie , podczas spacerów nie odchodził dalej niż 10 m i momentalnie przychodził na zawołanie. Całkowicie mi ufając , pozwalał na przeprowadzanie rozlicznych zabiegów – zastrzyków , uwalniania od pasożytów i innych. Swobodnie mogłem zabrać mu ulubioną kość i mięso podczas jedzenia.
Od wieku 6-ciu miesięcy nie dopuszczał już do mnie nikogo. W wieku 7-miesięcy spokojnie zostawiałem go na podwórzu , nie zamykałem drzwi i nikt nie mógł bezkarnie wejść.
To był unikalny pies. Nie potrafił przyzwyczaić się do nikogo oprócz mnie. Był na tyle złym, nie, nie złym , a srogim psem , że stawał się strasznym i niebezpieczny dla otoczenia .

To nie bajki, widziano go, wie o tym wielu kynologów z Charkowa. Pierwszego roku zaprowadziłem go na plac , chciałem wypróbować na " rękawie ". Nikt nie zgadzał się pójść na niego z " rękawem". Polecono przywiązać go jak najmocniej na smyczy do słupa i dla asekuracji trzymać go za obrożę. A zgodzili się pójść na niego we dwóch z dwóch stron .
Pomocnicy powoli się zbliżali , potem –mgnienie- i znaleźli się bez rękawów w znacznej odległości . Gdy spytałem chłopaków , dlaczego zbliżali się tak powoli , odpowiedzieli mi , że spoglądali mu w oczy , a cały widok napawał przerażeniem, , nogi odmawiały posłuszeństwa. ...... cd.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:19, 11 Maj 2006    Temat postu: Re: cao

MOGUL napisał:

Mój najukochańszy Basmacz 2 / ze wspomnień A. Łabuńskiego

Nazwano go Basmacz.
Był to mój najukochańszy pies w ciągu 30 lat mojej hodowli psów.
..

Waldek ,
Jak pisze autor był to unikalny pies , jedyny i niepowtarzalny- w ciągu 30lat hodowli nie było mu dane spotkać drugiego takiego samego......, a Ty właśnie szukasz takiego psa ? Szukasz konkretnego psa a nie normalnego CAO . Takie psy to wyjątki ia nie cała populacja .....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
karanuker
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1579
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rivignano (Udine) Italia

PostWysłany: Czw 6:35, 11 Maj 2006    Temat postu:

A ja tak gnębiłam mojego biednego Hazara, za to że taki jest. To niesamowicie zgnębiony przeze mnie pies, a i tak idzie na człowieka. Jednak charkater to charakter i trudno jest go diametralnie zmienić czy w tę czy w tamtą stronę. Teraz, gdy ma 3 i pół roku, po prostu nie ma minimalnego dostępu do obcych, bo w ciszy i z opuszconą głową naciera na nich, już mu się nawet nie chce skakać na siatkę i szczekać, bo po co. Zauważyłam, że zrobił się jeszcze ostrzejszy od pewnego czasu. Nie toleruje nikogo obcego, nawet kolegów z przedszkola Dalana. Fakt moje psy są złe w stosunku do obcych dzieci i nie ma pomiłuj, moje mogę zamknąć z nimi w kojcu i jechać na zakupy. Obce dziecko to wróg tak jak obcy dorosły. Mieszkałam w Polosce ponad rok i takie psy jak Daikash, Hazar, Ekemen, Ukhta nie przyzwyczaiły się do mojego ojca, pozostał dla nich obcym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
waldek
Forumowy znawca
Forumowy znawca



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:19, 11 Maj 2006    Temat postu:

Для выставок и разведения действительно имеется в виду,что щенков я не продам за забор. Они действительно будут нужны для дальнейшего разведения у нас в стране.
А охранять должен любой азиат,это само собой. Жанна
Wystawy i hodowle mam na uwadze,dlatego szczeniat nie sprzedam ,,za plot,,One beda potrzebne do dalszej hodowli hodowliu nas.A OCHRANIAC POWINIEN DOWOLNY AZJAT.TO WYNIKA SAMO Z SIEBIE.ZANNA ZARINA hod.Nardicum.V-ce prezydent klubu,,RUSGUARD,,
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:24, 11 Maj 2006    Temat postu:

LUIZA,Waldek, Gregoryj , nie wiem czy widzieliście filmik który zamieściła Justyna o Wilkach i CAO ? Pokazują tam genialnego, wprost SAMCA , filmik ogladnęłam wieczorem i całą noc śniłam o tym SUPER psie , nigdy nie widziałam lepszego zadu !!!! Po prostu idał który zdarza sie raz na 1000 lat.......

Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Czw 7:24, 11 Maj 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
waldek
Forumowy znawca
Forumowy znawca



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:24, 11 Maj 2006    Temat postu:

To jest odpowiedz na to ze ja szukam unikatow a nie zwyklego CAO.Zwykly azjat w rozumieniu innych narodowosci to pies pracujacy.Tylko u nas ,w Polsce zapominamy o tym i robimy z pracy psa unikat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:36, 11 Maj 2006    Temat postu:

waldek napisał:
To jest odpowiedz na to ze ja szukam unikatow a nie zwyklego CAO.Zwykly azjat w rozumieniu innych narodowosci to pies pracujacy.Tylko u nas ,w Polsce zapominamy o tym i robimy z pracy psa unikat.


WALDEK widziałes ? No i CO ?
Właśnie widzę , że szukasz unikatów, JA TEŻ ... ale przeciętniaków nie można tak szybko dyskalifikować bo mówimy o całej populacji a nie o 4- 5 ciu, na przestrzeni wieków.......miałam tutaj na myśli EKSTERIER PSA , bo tylko to widać na zdjęciu........
Waldek nie jestem pewna czy pies pracujący to ten co od razu gryzie,
podałam przykład Basmacza -historię opisana przez łabuńskiego i właśnie taki charakter psa jaki szukasz uważał on za unikat na przestrzeni 30 lat a nie za zwyklęgo , popularnego CAO.


Ostatnio zmieniony przez MOGUL dnia Czw 7:44, 11 Maj 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
karanuker
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 1579
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rivignano (Udine) Italia

PostWysłany: Czw 7:40, 11 Maj 2006    Temat postu:

Dla mnie ten pies z filmiku jest wynaturzony, bo jego zachowanie w stosunku do wilków jest odwrotne do tego które powinien mieć. Biedne wilki też nie byłby nigdy w stanie przeżyć jednego dnia na wolności. Ten facet to psychicznie chory człowiek, uważający się za boga, bo zmienia odwieczne, mające miliony lat, prawa natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Justyna
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 3365
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:45, 11 Maj 2006    Temat postu:

Mogul, Waldkowi (jeśli dobrzez zrozumiałam) chodzi chyba o to, że to co my uważamy za "unikat" to jest normalnym standardowym zachowaniem - zachowaniem, którego należy się zwyczajnie spodziewać po CAO.

tak zrozumiałam:
"Zwykly azjat w rozumieniu innych narodowosci to pies pracujacy.Tylko u nas ,w Polsce zapominamy o tym i robimy z pracy psa unikat."

A ja kiedyś dawno pytałam - po co komu w obecnych czasach dobrze stóżujący, nieufny Azjata? Czy jest potrzebny?
Niedawno mój znajomy stwierdził, że nie kupi sobie Azjaty "na daczę" - bo lubi gości, pieczenie szaszłyków z przyjacółmi, imprezy "na daczy" co sobotę, biegające po ogrodzie dzieci przyjaciół itp itd. Towarzyski jest.
A Azjata będzie na gości zawsze "polował" i utrudniał życie towarzyskie właściciela.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
waldek
Forumowy znawca
Forumowy znawca



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:48, 11 Maj 2006    Temat postu:

Ja nie dyskwalifikuje zadnych psow,nie ma jednej takiej,mojej wypowiedzi.Ja tylko chce uswiadomic ludziom ze do bardzo niedawna to praca byla JEDYNYM kryterium wartosci tych psow.A nie wyglad.I to wlasnie praca jest najcenniejsza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MOGUL
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:53, 11 Maj 2006    Temat postu:

LUIZA< to eksperymentator ....... Pies musial sie dostosować, widzi wilki od małego, ale ja mówie o EKSTERIERZE i ZADZIEEEEEEEEE PSA !!!! Co za NOGI !!!! Ja takich oprócz nóg LUISZY jeszcze nie widziałam........... chodzi mi o to wyczuwalne gołym okiem głęboki wejście kości udowych do miednicy........ tą elastyczność i motorykę ruchu....nogi chodzą mu . jak TŁOKI w SILNIKU ..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Justyna
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 3365
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:56, 11 Maj 2006    Temat postu:

Waldek - fragment artykułu Leonida - są trzy w naszej "czytelni" - nazywają się "Wilkodławy i wilki". Zaglądnij - może akurat Ci się spodobają i zmienisz zdanie Smile
Albo tu - to część 2 (ale też dostępne wszystkie)
[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:

"....Mam świadomość, że są ludzie, którzy są negatywnie nastawieni do wilka. W związku z tym, chciałbym uprzedzić, że mój artykuł „Wilkodławy i wilki” na żaden sposób nie jest reklamą, czy próbą uszlachetnienia tego dzikiego zwierzęcia, ani też propozycją, aby hodować wilki w domowych warunkach.
Są to wyłącznie moje obserwacje i publikuję je dla ludzi, którzy są tym tematem zainteresowani.
Otóż, wilczątka trafiły do mnie na początku czerwca zeszłego roku. Wilczycę zastrzelono i małe wilczątka zostały poprostu bez matki...."
"...Były one jeszcze zupełnie małe, a ich kondycja fizyczna pozostawiała wiele do życzenia, były chude, z oznakami początków krzywicy..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Justyna
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 3365
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:57, 11 Maj 2006    Temat postu:

To cytacik oczywiście dla Luizy, nie dla Waldka Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna -> CAO - tematy ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 46, 47, 48  Następny
Strona 18 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin