Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka
CAO Grupa i inne rasy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Azjata w życiu codziennym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 69, 70, 71  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna -> CAO - tematy ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:25, 18 Mar 2006    Temat postu:

Sylwia, widzę że Agram lubi dzieci Very Happy . Podobnie ma Uzon(półbrat Agrama).Dzieciom pozwoli sie pogłaskać, natomiast dorosłych traktuje z dużą rezerwą. A gdy słyszy "jaki ładny pies", to momentalnie wydaje ostrzegawcze warczenie Twisted Evil . To jakby czerwona płachta na byka Exclamation
A jaki jest w stosunku do psów? Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 4047
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:49, 18 Mar 2006    Temat postu:

Tak, Agram lubi dzieci - oczywiście zawsze mam takie kontakty pod kontrolą i 'trochę' mnie stresują Rolling Eyes


Agram 2 lata i dzieciaczki trochę starsze Wink

[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]


stosunek Agrama do psów

małe pieski - bardzo lubi, mogą go obwarczeć i będzie się cieszył Laughing
duże psy - te spotkane na spacerze za ogrodzeniem mało go interesują,
spotkane oko w oko - dąży do konfrontacji
nie gryzie (albo dotychczas nie było takie konieczności Rolling Eyes ) - bardzo szybko przewraca i trzyma na ziemi - to dla mnie nieprzyjemne i stresujące, unikam jak mogę takich sytuacji, zazwyczaj nie jest puszczany ze smyczy na spacerze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:32, 18 Mar 2006    Temat postu:

Uzo małe traktuje podobnie, nawet te szczekające na niego zaprasza do zabawy, przykuca, merda ogonkiem. Ale ostatnio taki mały dupelek zawarczał na mnie i już była zupełnie inna reakcja Evil or Very Mad
W stosunku do dużych psów też raczej nie wykazuje agresji. Raczej- bo ma jednego wroga, jest to pies sąsiada, taki średniej wielkości mieszaniec, obszczekujący wszystkich w okolicy. Jego też tolerował do momentu kiedy tamten zaatakował mnie jadącą na rowerze, myslałam, że Uzo rozwali ogrodzenie Twisted Evil . I tak już mu zostało, teraz obwarkuje go nawet gdy tamten jest na swojej działce. Ale ja mam spokój, już nie biegnie za mną jak jade na rowerze, a jak mu się to zdarzy, to wystarczy ryk Uzona, bo to nie jest normalne szczekanie, to jestj edno najwyżej dwa ryknięcia i pies wraca na swoje podwórko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
izam
Zaufany Użytkownik
Zaufany Użytkownik



Dołączył: 04 Sty 2006
Posty: 365
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Płońsk

PostWysłany: Sob 19:24, 18 Mar 2006    Temat postu:

Kolejne zdarznie z cyklu " Ludzie (oczywiście nie wszyscy) są bezmyślni".

Idziemy na spacer.
Ja, moja mama, siostra i ciocia, której Bej jeszce nigdy nie widział.
Najpierw wyszłam ja z psem, pozniej reszta.
Dołaczamy do reszty. Bej patrzy: Są swoi, ale jest tez ktos między nimi. Kto to???. Bej pochyla łeb. Mówie do niego "swoj" i podchodzimy do cioci. Ciocia wpada w panike, ze pies ją zje i chowa sie za moja mamą. Przy tym krzyczy i obkręca moją mamę(wiecie o co mi chodzi..cały czas jest za jej plecami).
Jak zareagował Bej to juz nawet nie chce mi sie pisac.
Do tego wszystkiego, jeszcze wczesniej mówiłam cioci, zeby była spokojna, dała sie obwąchać itp itd. Ech....
Evil or Very Mad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Justyna
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 3365
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:45, 18 Mar 2006    Temat postu:

Izam, znam problem „dziwnych ludzi”. Shocked
Mam teraz znajomą, kobietkę około czterdziestki, która mieszka z starszą od siebie siostrą i 80-letnią matką w małym mieszkaniu.
Otóż z bliżej nieznanych powodów ubzdurała sobie, że kupi psa takiego jak Mucha. Horror!
W życiu nie miała psa, nie ma o psach pojęcia. Nawet nie potrafi rozpoznać, że Mucha szczerze jej nie znosi.
Mucha mimo, że widziała ją wiele razy po prostu nie może się do niej przekonać. Czasami mi skóra cierpnie jak widzę spojrzenie małej.
Ale niestety, Tamara mimo, ze jest miłym i dobrym człowiekiem nic nie rozumie. Nie „mówi” do suki, nie ma z nią kontaktu, daje sobie wyrywać z ręki jedzenie, nie pojmuje, że Azjatka zupełnie jej nie szanuje.
Mam tylko nadzieję, że Tamara wreszcie zrozumie, że taki pies to nie dla niej…
Czasami by mi się przydała lista, wypunktowanie „Kiedy nie należy kupować Azjaty”, albo inaczej -„Kto nie powinien kupować Azjaty”.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Justyna
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 3365
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:33, 18 Mar 2006    Temat postu:

Basiu, pytasz jak się układa życie pomiędzy Azjatką a starym kundelkiem.
Proszę zwróć uwagę, że u mnie jest „różnica płci”. Stary 15 – 16 letni schroniskowy kundelek jest facetem, no a Azjatka „dziewczęciem”.
To też na pewno ma wpływ na ich wzajemne relacje.
Bardzo nam zależało, żeby kundelek nie poczuł się odrzucony i od przyjścia Muchy do domu zaczęliśmy go strasznie rozpieszczać. Mimo wieku bardzo szybko się nam „wypaczył” – zaczął spać z synkiem w łóżku, żebrać przy stole i tak dalej – to czego przez całe życie nie śmiał zrobić. Sami się zdziwiliśmy jak nam się tak szybko psa udało „zepsuć” Shocked .
Generalnie wydaje się, że kupieniem drugiego, młodego psa darowaliśmy staruszkowi dodatkowe „5 lat życia”. Tak twierdzili weterynarze.
Staruszek poczuł się ważny, zaczął więcej się ruszać, biegać z małą po ogrodzie, czasami (choć rzadko) się bawić. Jeszcze latem pływał z nią w morzu.
Teraz raczej się z nią nie bawi, bo po prostu jest stary, ma reumatyzm, chorą wątrobę i serce. Nie jest tak sprawny fizycznie, żeby grać w „azjatyckie gry i zabawy”.
Mucha czasami rano się rozbawi i próbuje go do zabawy zachęcić taranując go klatą. Wtedy Tetryk „wrzeszczy” na nią piskliwie, a mąż mówi „Gruba, czemu znowu kopiesz staruszka!?!”
Do walk nie dochodziło. Tylko raz jak Mucha miała około 3 miesięcy strzeliła go zębami ze złością, bo gdy jadła to zaczął jej zaglądać do michy.
Natomiast teraz suczka bardzo się nim „opiekuje”. To ona pierwsza wyczuwa, kiedy jest chory, obwąchuje go bardzo wtedy, obcałowuje, myje jęzorem oczy. Jak staruszek choruje to nawet mu z michy pozwala wyżerać.
Bałam się tylko jak będzie w czasie cieczki, żeby się nie sprawdziło przysłowie „w starym piecu, diabeł pali” i żebyśmy nie skończyli z stadem małych szczeniaczków.
W ramach antykoncepcji, kupiłam staruszkowi psie, zielono-seledynowe ubranko dla suczek. Tym się różni od ubranka dla psów, ze ma „wycięcia” w innym miejscu. Laughing
Chodził w tym przez cały czas jak mała miała cieczkę, wyglądał jak niezbyt szczęśliwy, okropiczny ufoludek. Yellow_Light_Colorz_PDT_09
Ale moje obawy były chyba zbyteczne. Staruszek siadał, patrzył na nią i widać było jak mu mózgownica pracuje – o co chodzi?co to było? coś chyba ważnego i fajnego, ale nie mogę sobie przypomnieć co! Nie przypomniał sobie...

Lubią się bardzo, choć widać, że to zupełnie dwa „różne światy”.
Na to żeby się razem bawili już nie liczę, Tetryk za stary jest. Ale widać, ze dla małej jest pełnoprawnym, kochanym, jak inni członkiem stada.
Tak to Basiu u nas wygląda – czym Azjatka była starsza, tym lepsze były ich wzajemne układy na co dzień.
Może Twój kundelek też się nie bawi, bo na przykład bolą go stawy (14 lat) i każde azjatyckie skoki czy „uderzenia” są po prostu bolesne.

Serdeczne pozdrowienia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bahmat
Potwierdzony Użytkownik
Potwierdzony Użytkownik



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:00, 18 Mar 2006    Temat postu:

Sylwia,tak Bahmat to wnuk ILGIZA,a jego rodzicami są
BARHAN Berendey i ZURSHA Kawalkada. Końcem kwietnia skończy 1,5 roku.Jest on spełnieniem moich marzeń o psie zwinnym i mocnej budowy. Wink Jest najczulszym stworzeniem dla domowników,rodziny i bliskich znajomych,natomiast nie tolerującym obcych ludzi i psów.
A wszystko zaczęło się niewinnie,kiedy to nie znając jeszcze rasy, chodziłam z moimi psami na spacery i często zatrzymywałam się przy posesji,której pilnował azjata - byłam pod wrazeniem. Wink Kolejnym razem zobaczyłam te wspaniałe psiaki na wystawie psów,a jak ukazał się nr."Przyjaciela psa" z ILGIZEM na okładce, no to już mój mąż wiedział,iż moja"choroba" jest zaawansowana i nieuleczalna...

Pozdrawiam Bożena,azjata i collie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Agnieszka
Zaufany Użytkownik
Zaufany Użytkownik



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Sob 21:05, 18 Mar 2006    Temat postu:

Oj, wiele osób na nią zapada Laughing

A jak twoje psiaki dogadują się w życiu codziennym?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Justyna
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 3365
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:39, 18 Mar 2006    Temat postu:

Basiu,
A to dowód jak na starego kundelka dobrze wpływa towarzystwo młodej damy Very Happy
Ostatnie lato, Tetryk ma około 15 lat i "reumatykę", morze bałtyckie:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 8:05, 19 Mar 2006    Temat postu:

Justyna, tylko pozazdrościć!
Mój Tetryk ( super okreslenie Laughing ) jest jeszcze w dobrej formie fizycznej, a okres cieczek u suczek to dla nas czas ciężkiej próby. Na codzień jest grzecznym, bardzo posłusznym psem, ale w tym czasie wstepuje w niego diabeł Twisted Evil . Ucieka, potrafi przecisnąć się przez kazdy płot, taki psi macho o wybujałym ego. Być może to jest powodem, że tak układają się relacje między moimi pieskami. Dżeki był wzięty z ulicy w wieku około 2 lat. To była sroga zima, a on pogryziony przez psy błąkał się po ulicach. I tak mu już zostało, lubi się powałęsać i pozaczepiać inne psy. Więc musimy go pilnować z wzmożoną czujnością.
Jeżeli chodzi o zabawy z Uzonem, to one były ( na miarę jego możliwości) ale tylko do czasu kiedy Azjata przejął przywództwo w psim stadzie.
Justynko, pewnie masz racje, gdyby nasz Azjata był suczką, to ich relacje byłyby zupełnie inne, ale cóż... Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 8:15, 19 Mar 2006    Temat postu:

Może Twój kundelek też się nie bawi, bo na przykład bolą go stawy (14 lat) i każde azjatyckie skoki czy „uderzenia” są po prostu bolesne.


Gdybyś widziała ile ma wigoru i sprytu gdy podgryza inne psy Twisted Evil
Gdy idziemy na wspólny spacer i spotkamy przyjaciela Uza, goldena, to Dżeki rozpędzi kazdą zabawe, uwiesi się u szyi goldusia, ciągnie go za uszy, fafle, przewraca, warczy. Nigdy nie robi tego Azjacie.
Pozdrawiam !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bahmat
Potwierdzony Użytkownik
Potwierdzony Użytkownik



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:44, 19 Mar 2006    Temat postu:

Agnieszka, w życiu codziennym moich psów panuje równowaga. Smile Na podwórku przebywaja w zasięgu wzroku,razem biegną do bramy,razem odpoczywają. Jak Bahuś był malutki, był traktowany przez collie jak jego mała owieczka, którą zawsze miał na oku. W miarę wzrostu azjatka zawiązywała się coraz większa więż, a zabawą nie było końca. Trwało to do ok. 8 m - cy, potem azjatyckie "maleństwo" nie było już takie chętne do przewracania się na grzbiet, w celu wygodniejszego wzajemnego podgryzania się. Teraz to Bahmat dyktuje warunki zabawy, a jeśli już są nieporozumienia między psami, to wynikają głównie z zazdrości o nas. Wink

Pozdrawiam, Bożena,azjata i collie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
I&A - zawieszony
Administrator



Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 795
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:46, 19 Mar 2006    Temat postu:

Basiu mnie się wydaje, że u was to własnie wynika z płci.My co prawda staruszka nie mieliśmy w momencie, gdy pojawił się Cebaj, ale na podwórku królował 2 letni wówaczas owczarek niemiecki.Póki azjata był mały ON traktował go pobłażliwie i raczej się smarkaczem nie przejmował, czasami mu nawet przylał i pokazywał kto rządzi.Tak było do czasu, gdy Cebaj skończył 8 miesięcy i role się odwróciły.Z tym, ze azjata w bardziej wyrafinowany sposób ustalał miejsce ONa w stadzie.
Twój młodzian w staruszku nie dostrzega konkurencji tak jak było u nas, w związku z tym nie stanowi on żadnego zainteresowania.Może z wiekiem nabierze szacunku dla "dziadka".W tej chwili to nastolatek, jeszcze pewnie zbuntowany i chcący pokazać co może Very Happy Przynajmniej ja tak rozumuje Wink
pozdrawiam
Iza
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bahmat
Potwierdzony Użytkownik
Potwierdzony Użytkownik



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:01, 19 Mar 2006    Temat postu:

Iza,ja myslę,że kundelek Basi ma swoją osobowość, a jego "wybujałe ego"wynika z doświadczeń życiowych.Jest za poważny dla młodego i dlategoo nie będzie,się z nim bawić. A azjata, dorastając pokaże, że to on rządzi Twisted Evil Przypuszczam,że będą się poprostu tolerować i tyle. Twój Cebaj i ON, to już faktycznie konkurencja. Jak już kilka osób pisało,że ich psy na małe nie reagują , no ale niech te duże spróbują zaczepić... Wink

Pozdrawiam, Bożena, azjata i collie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
basia
Forumowy ekspert
Forumowy ekspert



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:19, 20 Mar 2006    Temat postu:

Iza, Bożena chyba każda z Was ma racje Smile . Gdyby płeć była odmienna i EGO nie tak wielkie, to i relacje byłyby lepsze. A tak, mam dwóch dominantów żyjących obok siebie i muszę się z tym pogodzić. Cóż nikt nie mówił, że będzie lekko Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Owczarek środkowoazjatycki - Central Asian Ovtcharka Strona Główna -> CAO - tematy ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 69, 70, 71  Następny
Strona 12 z 71

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin